Showing posts with label paznokcie. Show all posts
Showing posts with label paznokcie. Show all posts

Tuesday, 11 March 2014

The perfect blue

Hej hej :)

wiosna już zaczyna rządzić światem, więc czas na wiosenną zmianę kolorów. W moich ubraniach i makijażu pojawia się coraz więcej błękitu. Nie mogło więc go zabraknąć na paznokciach.


Lakier Paese (koszt około 16 zł) to piękny błękit. Jest mocno kryjący, jedna warstwa w zupełności wystarczy do pełnego pokrycia płytki (ja trochę z przyzwyczajenia nałożyłam 2 warstwy). Lakier łatwo się nakłada i nie robi psikusów w formie nieestetycznych smug. Schnie szybko a na moich paznokciach utrzymał się 4 dni.



Jak Wam się podoba?

buziaki
M.

Wednesday, 5 March 2014

Pink + hearts

Hej hej :)

Która z nas nie lubi przynajmniej od czasu do czasu poczuć się dziewczęco :) Dziś takie właśnie dziewczęce paznokcie chcę Wam pokazać :)




Manicure został wykonany lakierem Golden Rose w kolorze delikatnego różu.



Nie jest to lakier, który nadaje się na szybki manicure 5 minut przed wyjściem, trzeba się trochę pomęczyć - lakier jest gęsty i nie daje się łatwo nakładać, pomimo szerokiego, wygodnego pędzelka. Za to efekt jest warty tych męczarni :)

Serduszka wykonałam pisakiem zakupionym w Sephorze.



Przy zdobieniu za jego pomocą należy pamiętać, że lakier musi być zupełnie wysuszony. W przeciwnym razie zostaną nieestetyczne wgniecenia. Sam jednak pomysł jest świetny, a jakość bardzo dobra. Polecam zakup tego pisaka szczególnie osobom, które dopiero zaczynają przygodę ze zdobieniem paznokci.

Jak Wam się podoba?
buziaki
M.

Monday, 16 December 2013

Xmas inspiration: nails

Źródło/Source

Do Wigilii został równy tydzień :) Pewnie w większości domów przygotowania idą pełną parą. Chociaż skupiamy się na wystroju wnętrz i przygotowaniu potraw, nie możemy zapominać o nas samych. 

Źródło/Source


Bo co to za przyjemność z pysznych potraw i pięknych ozdób, jeżeli same czujemy się niezadbane? Dlatego dziś przynoszę garść wygrzebanych w Internecie inspiracji paznokciowych :)
Źródło/Source

A już niebawem pokażę Wam wystrój mojego domu:)

Źródło/Source


buziaki 
M.

Źródło/Source

We only have seven days left untill Christmas Eve. Surely, in many homes the preparations are at full speed. Although we focus on home decor and cooking, we shouldn't forget about ourselves. 


Źródło/Source


There is nothing pleasant in delicious meal and beautiful decorations when we don't feel so pretty. Therefore, today I brought you a bunch of nail art inspirations dug up in the Internet.


Źródło/Source


And soon I'll show you the decoration in my home :)


Źródło/Source


xoxo
M.

Wednesday, 30 October 2013

The Grey part II

Hej hej :)

Wczoraj pokazałam wam wieczorową wersję manicure' u z użyciem szarego lakieru Ciate, a dziś mama dla was ugrzecznioną wersję :) Manicure, który uwielbiam nosić. Pasuje do wszystkich ubrań i bardzo łatwo go wykonać. Połączyłam w nim moich ulubieńców - wspomniany lakier i kropeczki :) A wszystko to w matowym wydaniu za sprawą topu Essence, który nadaje matowe wykończenie każdemu lakierowi. 



A jakie kolory wy wybieracie na sezon jesienny?
pozdrawiam
M.

Tuesday, 29 October 2013

The shade of grey

Hej hej :)

Ostatnio moim ulubionym kolorem jest szary. Nie mogło więc go zabraknąć na moich paznokciach. Aby uniknąć nudy postanowiłam dodać brokatowy drobiazg :) Manicure wykonałam szarym lakierem od Ciate. Ten lakier to mój najnowszy ulubieniec. Łatwo się nakłada, błyskawicznie schnie i nie pozostawia smug. Umożliwia wykonanie starannego manicure'u w krótkim czasie i bez zbędnych ewolucji.





Manicure ozdobiłam brokatem Essence Effect Nails. Łatwo się go nakłada i nie sprawia on większych problemów przy zmywaniu. Ot tyle, co normalny brokat :) Efekt moim zdaniem jest ciekawy, szczególnie na wieczór.



A oto efekt końcowy:



Jak wam się podoba?
W najbliższym czasie pokażę wam jeszcze jeden manicure z lakierem od Ciate.
pozdrawiam
M.

Sunday, 15 September 2013

Zestaw do paznokciowych zadań specjalnych

Hej hej :)

Jeszcze całkiem niedawno byłam paznokciową ignorantką. Owszem, piłowałam, malowałam paznokcie (przy okazji połowę palca) i... już. Odżywki były mi obce, bazy i topy również. Na moje paznokcie nie narzekałam za bardzo. Może nie były długaśne, ale też nie sprawiały mi problemów. Ale wszystko kiedyś się kończy. Bezproblemowość moich paznokci skończyła się wraz z rozpoczęciem pracy. Jako lektor (piękna nazwa na belfra od języków obcych :) ) pracuję przy tablicy, a co za tym idzie mam duży kontakt z kredą. A kreda według moich pazurków to istne dzieło szatana :) Około miesiąc od rozpoczęcia pracy zaczęły się schody. Paznokcie łamały się na potęgę i bardzo się rozdwajały. Kolejne warstwy odchodziły mi na wysokości połowy płytki, paznokcie były cienkie jak z papieru i po prostu, po ludzku bolały. Wtedy też po raz pierwszy zainteresowałam się bardziej złożoną pielęgnacją paznokci. Poszukałam, poczytałam i skompletowałam taki oto zestaw do paznokciowych zadań specjalnych :



W skład zestawy wchodzi olejek Cuccio, o którym pisałam tu.


Odżywka do paznokci Eveline. To już kosmetyczny klasyk, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Producent zaleca nakładanie przez 4 dni jednej warstwy kosmetyku, następnie zmycie całości i powtórzenie procedury. Robiłam tak przez około miesiąc, kiedy moje paznokcie były w naprawdę złym stanie. Obecnie używam jednej warstwy odżywki zamiast bazy pod lakier kolorowy.


Kolejnym produktem z mojego zestawu jest wzmacniacz do paznokci firmy Mavala (dostępny w drogeriach Marionnaud). Jest to absolutny hit, który postawi na nogi nawet najbardziej zniszczone paznokcie (poleciłam kilku moim koleżankom, ze świetnym skutkiem :) ) Preparat nakłada się na końcówkę paznokcia ( ja nakładam od połowy płytki), następnie należy odczekać kilka sekund, żeby kosmetyk się wchłonął. Przy nakładaniu trzeba być bardzo bardzo ostrożnym, ponieważ preparat jest mocno skoncentrowany, wiec nałożony niedokładnie może, oprócz wzmocnienia paznokci, doprowadzić do stwardnienia skórek wokół paznokcia.

Przyznaję się bez bicia, że w czasie wakacji nie poświęcałam zbyt dużo uwagi moim paznokciom i już widać efekty moich zaniedbań. Dlatego też powróciłam do sprawdzonej rutyny pielęgnacyjnej i dwa razy w tygodniu nakładam utrwalacz i odżywkę pod kolorowy lakier i top. Postanowiłam również codziennie olejować paznokcie. Tu już systematyczność nie wychodzi mi tak dobrze, ale się staram :) 
Przed powrotem do kuracji moje paznokcie wyglądały tak:


Za miesiąc wrzucę kolejne zdjęcia, żebyście mogły obserwować działanie mojego zestawu pielęgnacyjnego.

pozdrawiam
md

Saturday, 14 September 2013

Autumn haze

Hej hej :)

Niezaprzeczalnie nadeszła według mnie najpiękniejsza z pór roku :) Wyciągnęłam już z dna szafy nieco bardziej jesienne obuwie i moje ulubione, kolorowe skórzane kurtki. Bliżej zaprzyjaźniłam się z wielkim kubkiem parującej, pysznej herbaty. Nawet fakt, iż chłód sprawia, że jestem bardziej pociągająca (tak, tak, sezon na jesienno-zimowy katar uznałam już za rozpoczęty:) ) nie potrafi stłumić mojego zamiłowania do jesieni. Dlatego też postanowiłam zrobić sobie jesienny manicure. W ciepłych barwach: ciemnego, przytłumionego różu i jakże jesiennego złota, z modną w tym sezonie kratką :) Oto efekt:



Jak wam się podoba?
pozdrawiam
md

Wednesday, 4 September 2013

Biurowy manicure nie musi być nudny

Hej hej :)

Istnieją sytuacje, kiedy po prostu nie możemy pozwolić sobie na nietuzinkowy czy szalony manicure. Nie oznacza to jednak, że mamy zupełnie zrezygnować z oryginalności na rzecz paznokci jak z taśmy produkcyjnej. Trzeba jedynie pokombinować, tak, żeby móc zachować swój styl nie naruszając jednocześnie zasad dobrego smaku czy dress code'u. A oto mój sposób na moje ulubione kropeczki w bardziej stonowanym wydaniu:


Manicure został wykonany jednym z moich ulubionych lakierów - Tickle my france-y od Opi. Jest to przygaszony róż, który sprawdza się właściwie na każdą okazję.


Jak wam się podoba taki kropeczkowy wzorek?
pozdrawiam
md

Tuesday, 3 September 2013

Muchomorki :)

Hej hej :)

Zatęskniłam za kropeczkami na paznokciach :) I popełniłam na swoich pazurkach coś co jedni nazywają muchomorkami, a innym kojarzy się z Francją. Z czym wam się kojarzy, oceńcie same :)



pozdrawiam
md

Thursday, 4 July 2013

Paznokcie w wersji profesjonalnej

Cześć :)

Dziś mam kolejny, ostatni jak na razie, post paznokciowy. Jak już wcześniej wspominałam, wybrałam się na wesele koleżanki. Wszystko było dopracowane w najdrobniejszych szczegółach: sukienka, buty, makijaż, dodatki. Ponieważ w malowaniu paznokci nie czuję się jeszcze na tyle pewnie, żeby zaufać swoim umiejętnością, oddałam się w ręce profesjonalistki. Ową profesjonalistką była moja koleżanka Natalia, a wsparciem moralnym służyła moja Mama :) Spotkałyśmy się w zaciszu mojego domku, a oto efekty naszej pracy.





Moje paznokcie to fuzja ciemnego turkusu od Essence i srebra od Eclair (o innym lakierze tej firmy pisałam tu), natomiast Mama zdecydowała się na ciemny koral z brązowymi kokardkami na serdecznych palcach. Obydwie byłyśmy bardzo zadowolone.

Inne prace Natalii oraz kontakt do Niej możecie znaleźć tu.

Jak wam się podoba?

pozdrawiam
Magda

Wednesday, 3 July 2013

Kropki, kropeczki

Cześć :)

Dziś mam dla was bardzo wakacyjny i dziewczęcy manicure i pedicure.

Od jakiegoś czasu uwielbiam paznokcie w kropki.  Są śliczne, świeże i wystarczająco ozdobne, by zastąpić biżuterię (jak tylko robi się ciepło, puchną mi dłonie i nie mogę nosić pierścionków). Wykonanie takiego minicure'u nie jest trudne i sprawia dużo frajdy. Można dowolnie bawić się kolorami i wyczarowywać coraz to nowe stylizacje. Do wykonania kropeczek używam dwustronnego aplikatora Nail Art Duo z Essence. 

Dziś pokażę wam kropkowany manicure i pedicure.
Dłonie ozdobiłam nie tylko kropkami. Na serdecznym palcu odwróciłam kolory bazy i kropek.
Do wykonania minicure'u użyłam białego lakieru Inglot i miętowego Essence 




A oto efekt końcowy:



Do pedicure'u użyłam tego samego białego lakieru. Lakierem bazowym był jednak żółty z Essence


No i efekt końcowy na mojej stopie :) Kropki zrobiłam tylko na paznokciu dużego palca. Unikam ozdabiania mniejszych paznokci, ponieważ moim zdaniem łatwo można wtedy przesadzić z ozdobami. 


I jak wam się podoba? Lubicie robić kropki na paznokciach? 
pozdrawiam
Magda

Tuesday, 2 July 2013

Lakier zmienny jak kobieta, czyli jak zostałam eclairomaniaczką :)

Cześć :)

Miałyście kiedyś wrażenie, że wasze paznokcie was nudzą? Może jestem dziwna, ale ja tak czasem mam, Dlatego uwielbiam wszelkie nowości, do których należą również lakiery termiczne.  Od jakiegoś czasu przeglądałam kolorówki lakierów termicznych i z różnym skutkiem próbowałam ich na własnych paznokciach aż znalazłam, i dziś mogę wam przedstawić, termiczny lakier idealny :)



Lakierowy Mr. Perfect jest firmy Eclair - dość słabo znanej na polskim rynku, a szkoda bo po pierwszym zakupie skusiłam się na trzy następne (ale o tym innym razem). Lakiery Eclair można kupić tylko w trzech miastach w Polsce. Ja sprowadzam je z Łodzi przez Allegro.

Lakier jest trwały, na moich paznokciach utrzymuje się około 4 dni (większość innych lakierów wytrzymuje na moich paznokciach około 3 dni). Schnie bez problemów, nie pozostawia smug. Już jedna grubsza warstwa zapewnia bardzo dobre krycie, ja jednak lubię nakładać dwie - pierwszą cieniutką, drugą trochę grubszą.

Jednak to, co najbardziej lubię to kolor tego lakieru i to jakie daje on możliwości. W buteleczce dostajemy lakier w kolorze przyjemnego różu. Kolor w buteleczce i na paznokciach w chłodnym otoczeniu jest dokładnie ten sam. W cieple zmienia się w piękny bananowy kolor. Ale to jeszcze nie wszystko. Na długich paznokciach lakier tworzy kolorowy french zabarwiając chłodniejsze końcówki na różowo, a cieplejszą część paznokcia na bananowo. 



Lakier tworzy też efekt, który ja żartobliwie nazywam "ombre dla nieuzdolnionych plastycznie", czyli takich jak ja :) O ombre marzyłam bardzo długo, ale nie potrafiłam go wykonać. Teraz mogę cieszyć się tym efektem bez większego wysiłku :)





Jedynym minusem lakieru jest kokardka na zakrętce. Oczywiście, wygląda słodko i sam jej wygląd bardzo mi się podoba, jest jednak strasznie nieporęczna przy malowaniu. Na szczęście nigdy nie zniszczyłam sobie nią świeżo położonego lakieru, ale jej obecność nie daje szczególnego poczucia komfortu.

Cena lakieru to 24 zł.

A wam jak się podoba?