Hej hej :)
Niezaprzeczalnie nadeszła według mnie najpiękniejsza z pór roku :) Wyciągnęłam już z dna szafy nieco bardziej jesienne obuwie i moje ulubione, kolorowe skórzane kurtki. Bliżej zaprzyjaźniłam się z wielkim kubkiem parującej, pysznej herbaty. Nawet fakt, iż chłód sprawia, że jestem bardziej pociągająca (tak, tak, sezon na jesienno-zimowy katar uznałam już za rozpoczęty:) ) nie potrafi stłumić mojego zamiłowania do jesieni. Dlatego też postanowiłam zrobić sobie jesienny manicure. W ciepłych barwach: ciemnego, przytłumionego różu i jakże jesiennego złota, z modną w tym sezonie kratką :) Oto efekt:
Jak wam się podoba?
pozdrawiam
md
Showing posts with label róż. Show all posts
Showing posts with label róż. Show all posts
Saturday, 14 September 2013
Wednesday, 4 September 2013
Biurowy manicure nie musi być nudny
Hej hej :)
Istnieją sytuacje, kiedy po prostu nie możemy pozwolić sobie na nietuzinkowy czy szalony manicure. Nie oznacza to jednak, że mamy zupełnie zrezygnować z oryginalności na rzecz paznokci jak z taśmy produkcyjnej. Trzeba jedynie pokombinować, tak, żeby móc zachować swój styl nie naruszając jednocześnie zasad dobrego smaku czy dress code'u. A oto mój sposób na moje ulubione kropeczki w bardziej stonowanym wydaniu:
Manicure został wykonany jednym z moich ulubionych lakierów - Tickle my france-y od Opi. Jest to przygaszony róż, który sprawdza się właściwie na każdą okazję.
Jak wam się podoba taki kropeczkowy wzorek?
pozdrawiam
md
Istnieją sytuacje, kiedy po prostu nie możemy pozwolić sobie na nietuzinkowy czy szalony manicure. Nie oznacza to jednak, że mamy zupełnie zrezygnować z oryginalności na rzecz paznokci jak z taśmy produkcyjnej. Trzeba jedynie pokombinować, tak, żeby móc zachować swój styl nie naruszając jednocześnie zasad dobrego smaku czy dress code'u. A oto mój sposób na moje ulubione kropeczki w bardziej stonowanym wydaniu:
Manicure został wykonany jednym z moich ulubionych lakierów - Tickle my france-y od Opi. Jest to przygaszony róż, który sprawdza się właściwie na każdą okazję.
Jak wam się podoba taki kropeczkowy wzorek?
pozdrawiam
md
Thursday, 29 August 2013
Foliowy manicure
Witajcie :)
Ostatnio pisałam wam o moich przecenowych zdobyczach, a dziś pokażę wam co można dzięki nim wyczarować. W zeszły weekend wykonałam na moich paznokciach foliowy manicure od Ciate. Jedyna modyfikacja jaką wprowadziła (tak, nie byłabym sobą, jakbym czegoś nie pozmieniała :) ) to kolor lakieru bazowego. Do zestawu dołączony był lakier popielaty, ja jednak użyłam granatu z zestawu do manicure'u aksamitnego. A oto efekt:
Co o tym sądzicie? Mnie taki efekt bardzo przypadł do gustu :)
pozdrawiam
md
Saturday, 20 July 2013
Kropeczki jeszcze raz :)
Witajcie :)
Trudno nie zauważyć, że uwielbiam kropeczki na paznokciach :) Dają możliwość ciekawych połączeń kolorystycznych, a co za tym idzie - niezliczoną ilość wariantów, a co najważniejsze: ładnie się prezentują, a wykonanie nie jest trudne ani czasochłonne.
Dziś chciałabym wam pokazać kropeczki w wersji ugrzecznionej, takie, które z powodzeniem można nosić do pracy, nawet takiej, w której manicure musi być stonowany.
Trudno nie zauważyć, że uwielbiam kropeczki na paznokciach :) Dają możliwość ciekawych połączeń kolorystycznych, a co za tym idzie - niezliczoną ilość wariantów, a co najważniejsze: ładnie się prezentują, a wykonanie nie jest trudne ani czasochłonne.
Dziś chciałabym wam pokazać kropeczki w wersji ugrzecznionej, takie, które z powodzeniem można nosić do pracy, nawet takiej, w której manicure musi być stonowany.
Manicure wykonałam zgaszonym różem od Essie (kolor: Ethernal optimist) i białym lakierem Inglot. A na koniec wielkie zaskoczenie: wytrzymał 8 dni! Na moich paznokciach nie udało mi się utrzymać lakieru dłużej niż 5 dni. Trzymałam go tak długo, tylko dlatego, że interesowało mnie kiedy zacznie odpryskiwać. Prawdę mówiąc na koniec bardzo mnie już nudził :) W każdym razie, Essie ustanowiło rekord na moich paznokciach :)
Jak wam się podoba taki mani?
pozdrawiam
md
Tuesday, 2 July 2013
Lakier zmienny jak kobieta, czyli jak zostałam eclairomaniaczką :)
Cześć :)
Miałyście kiedyś wrażenie, że wasze paznokcie was nudzą? Może jestem dziwna, ale ja tak czasem mam, Dlatego uwielbiam wszelkie nowości, do których należą również lakiery termiczne. Od jakiegoś czasu przeglądałam kolorówki lakierów termicznych i z różnym skutkiem próbowałam ich na własnych paznokciach aż znalazłam, i dziś mogę wam przedstawić, termiczny lakier idealny :)
Lakierowy Mr. Perfect jest firmy Eclair - dość słabo znanej na polskim rynku, a szkoda bo po pierwszym zakupie skusiłam się na trzy następne (ale o tym innym razem). Lakiery Eclair można kupić tylko w trzech miastach w Polsce. Ja sprowadzam je z Łodzi przez Allegro.
Lakier jest trwały, na moich paznokciach utrzymuje się około 4 dni (większość innych lakierów wytrzymuje na moich paznokciach około 3 dni). Schnie bez problemów, nie pozostawia smug. Już jedna grubsza warstwa zapewnia bardzo dobre krycie, ja jednak lubię nakładać dwie - pierwszą cieniutką, drugą trochę grubszą.
Jednak to, co najbardziej lubię to kolor tego lakieru i to jakie daje on możliwości. W buteleczce dostajemy lakier w kolorze przyjemnego różu. Kolor w buteleczce i na paznokciach w chłodnym otoczeniu jest dokładnie ten sam. W cieple zmienia się w piękny bananowy kolor. Ale to jeszcze nie wszystko. Na długich paznokciach lakier tworzy kolorowy french zabarwiając chłodniejsze końcówki na różowo, a cieplejszą część paznokcia na bananowo.
Lakier tworzy też efekt, który ja żartobliwie nazywam "ombre dla nieuzdolnionych plastycznie", czyli takich jak ja :) O ombre marzyłam bardzo długo, ale nie potrafiłam go wykonać. Teraz mogę cieszyć się tym efektem bez większego wysiłku :)
Jedynym minusem lakieru jest kokardka na zakrętce. Oczywiście, wygląda słodko i sam jej wygląd bardzo mi się podoba, jest jednak strasznie nieporęczna przy malowaniu. Na szczęście nigdy nie zniszczyłam sobie nią świeżo położonego lakieru, ale jej obecność nie daje szczególnego poczucia komfortu.
Cena lakieru to 24 zł.
A wam jak się podoba?
Miałyście kiedyś wrażenie, że wasze paznokcie was nudzą? Może jestem dziwna, ale ja tak czasem mam, Dlatego uwielbiam wszelkie nowości, do których należą również lakiery termiczne. Od jakiegoś czasu przeglądałam kolorówki lakierów termicznych i z różnym skutkiem próbowałam ich na własnych paznokciach aż znalazłam, i dziś mogę wam przedstawić, termiczny lakier idealny :)
Lakierowy Mr. Perfect jest firmy Eclair - dość słabo znanej na polskim rynku, a szkoda bo po pierwszym zakupie skusiłam się na trzy następne (ale o tym innym razem). Lakiery Eclair można kupić tylko w trzech miastach w Polsce. Ja sprowadzam je z Łodzi przez Allegro.
Lakier jest trwały, na moich paznokciach utrzymuje się około 4 dni (większość innych lakierów wytrzymuje na moich paznokciach około 3 dni). Schnie bez problemów, nie pozostawia smug. Już jedna grubsza warstwa zapewnia bardzo dobre krycie, ja jednak lubię nakładać dwie - pierwszą cieniutką, drugą trochę grubszą.
Jednak to, co najbardziej lubię to kolor tego lakieru i to jakie daje on możliwości. W buteleczce dostajemy lakier w kolorze przyjemnego różu. Kolor w buteleczce i na paznokciach w chłodnym otoczeniu jest dokładnie ten sam. W cieple zmienia się w piękny bananowy kolor. Ale to jeszcze nie wszystko. Na długich paznokciach lakier tworzy kolorowy french zabarwiając chłodniejsze końcówki na różowo, a cieplejszą część paznokcia na bananowo.
Lakier tworzy też efekt, który ja żartobliwie nazywam "ombre dla nieuzdolnionych plastycznie", czyli takich jak ja :) O ombre marzyłam bardzo długo, ale nie potrafiłam go wykonać. Teraz mogę cieszyć się tym efektem bez większego wysiłku :)
Jedynym minusem lakieru jest kokardka na zakrętce. Oczywiście, wygląda słodko i sam jej wygląd bardzo mi się podoba, jest jednak strasznie nieporęczna przy malowaniu. Na szczęście nigdy nie zniszczyłam sobie nią świeżo położonego lakieru, ale jej obecność nie daje szczególnego poczucia komfortu.
Cena lakieru to 24 zł.
A wam jak się podoba?
Subscribe to:
Posts (Atom)






