Showing posts with label fragrance. Show all posts
Showing posts with label fragrance. Show all posts

Saturday, 16 August 2014

Fragrances (1): Daisy Dream by Marc Jacobs



Hej :)
Pracuję, tak dzisiaj jak i wczoraj (z długiego weekendu nici) a czas umila mi najnowszy zapach Marca Jacobsa. Daisy Dream otrzymałam od mojej kochanej Mamy już kilka dni po premierze. Zapach jest kwiatowo-owocowy, trochę niezdecydowany, niedookreślony. Zaskakuje lekkością, delikatnością i dziewczęcością, która nie ma nic wspólnego z nadmierną słodyczą. Dla mnie to zapach lata
Cena to 199 zł za 30 ml
Trwałość: dobra




Hi :)
Right now I’m working, today as well as yesterday (no longer weekend for me) and the newest fragrance from Marc Jacobs keeps me company. My dear Mom bought me Daisy Dream a few days after premier. It’s a flowery-fruity fragrance, a bit hesitant, indeterminate. It surprises with the lightness, delicacy and girliness that has nothing in common with excess sweetness. For me it’s the fragrance of summer

Price: 199 zł / 30 ml
Durability: good

Tuesday, 19 November 2013

Mint vibe

Hej hej :)

Bałam się opisywania zapachów, a teraz mi się to spodobało :) Więc dziś mam dla was mojego kolejnego ulubieńca - Florabotanica od Balenciagi.

Producent opisuje ten zapach jako połączenie róży, mięty, wetiwera i ambry. Dla mnie ten zapach jest przede wszystkim miętowy, ale nie miętowy jak pasta do zębów. Raczej cierpko-miętowy jak rozgnieciona w palcach ogrodowa mięta. Akordy kwiatowe są delikatnie wyczuwalne, nie dominujące i nie bardzo różane. Zapachu róż w perfumach nie cierpię, w tej wodzie mi nie przeszkadza. W sumie, gdyby nie opis producenta, nie wpadłabym na to, że akord kwiatowy to akurat róża :)

Zapach jest ekscentryczny, intrygujący, niebanalny. Przywodzi mi na myśl orzeźwiający poranek w ogrodzie, którego zapachy już zwiastują upalną ciszę lata. Wydawało mi się, że będę używać tych perfum tylko w okresie wiosenno-letnim. Nic bardziej mylnego. Zapach jest awangardowy, nie uznający żadnych granic, czemu więc miałby być przypisany tylko do jednej pory roku? Przy jesiennej aurze i ciepłych ubraniach zyskuje pazurrr ;)

Kocham ten zapach i będę go używać również w zimie :) jak na porządną ekscentryczkę przystało ;)
buziaki
M.





I was afraid of writing about frangrances but now I like it :) Today I have another "one-of-my-favourites" - Florabotanica by Balenciaga.

This frangrance is described by the producer as a fusion of rose, mint, vetiver and ambergris. For me it is mit above all, but not toothpase mint. Rather tart mint, the kind of scent you get when you rub  garden pepperming between your fingers. The flower chords are delicate, not dominant and nor very rosy. I hate the scent of rose in perfume, but here I don't mind it at all. Actually, if I haven't read about it in the producer's description, I wouldn't guess that the flowers are roses :)

The fragrance is eccentric, intriguing, out of ordinary. It reminds me of a refreshing morning in a garden, the scents of which hereld the hot silence of summer. It seemed to me that I will only use this frangrance during the spring-summer season. I was totally wrong. The frangrance is avant-garde, accepting no boundaries, so why on earth should it be bound with only one season? With the autumn weather and warm clothes it has an even sharper claw :)

I love this fragrance and I'm going to use it in winter as well :) just like a proper eccentric should :)

xoxo
M.

Wednesday, 13 November 2013

Zapach jesieni

Hej hej :)

Długo zbierałam się do napisania tego posta. Nie był on dla mnie łatwy, bo jego temat jest nieuchwytny, ulotny. Jednym słowem - perfumy. 

Kto ich nie kocha? ;) Ja uwielbiam je pasjami i mam ich całkiem sporą kolekcję. Dziś napiszę o nowości, która jest jeszcze niedostępna w polskich sklepach, a mnie urzekła i uzależniła :) Mowa o nowych perfumach marki Marni. Marka założona w 1994 r. do tej pory kojarzyła się z ubraniami, a w Polsce ze współpracą z H&M. W tym roku wyprowadziła swój pierwszy zapach. W opisie producenta możemy wyczytać, że na zapach otwiera bergamotka,  pieprz czarny i różowy oraz imbir. Nuty serca to kardamon, róża i cynamon. Bazę zapachu stanowi paczuli, kadzidło, drzewo sandałowe i wetiwer.



Zapach jest ciepły, otulający, korzenno-gorzki. Wspaniały na obecną porę roku, a także na zimę. Początkowo pachnie dość mocno, ale nie nachalnie, długo utrzymuje się na skórze. Ten zapach jest miłą odmianą po dziesiątkach buteleczek, które pachniały jak klony poprzednich - ten jest nietypowy i niepowtarzalny. Uwielbiam go :).

pozdrawiam
M.